fbpx

Czytanie przez 6 minut dziennie może zredukować stres o 68 procent

CEO Style | 17 września 2019

Uniknięcie stresu jest dziś praktycznie niemożliwe. Przy tak wielu zadaniach wymagających podzielności uwagi, łatwo jest poczuć się przytłoczonym i przepracowanym. Mimo że istnieje wiele sposobów na relaks, czasem zwyczajnie brak na nie czasu. Dobra wiadomość jest taka, że aby się na chwilę odprężyć potrzebujemy zaledwie sześciu minut i dobrej lektury.

Czytanie książek to jedna z najpopularniejszych metod kreatywnego spędzania wolnego czasu. Nie jest również sekretem, że dobra lektura to świetna rozrywka. Czytanie ma jednak jeszcze więcej benefitów, niż mogłoby się zdawać. Według niedawnych badań, sześć minut ciągłego czytania każdego dnia może zmniejszyć poziom stresu aż o 68 proc.! Czynność ta w dodatku pomaga oczyścić umysł i zminimalizować napięcie organizmu.

Instagram.com

Takiego odkrycia dokonali naukowcy z Mindlab International na Uniwersytecie Sussex w Wielkiej Brytanii. Badacze obliczyli poziom stresu i częstość akcji serca grupy kontrolnej przed zmierzeniem ich reakcji na różne działania. Czytanie książki obniżyło poziom stresu lepiej niż wszystkie inne testowane czynności. Psychologowie uważają, że jest to spowodowane tym, że ludzki umysł musi się skoncentrować na czytaniu, a rozproszenie uwagi, jaką jest przenoszenie się do świata literatury, łagodzi napięcia w mięśniach i w sercu.

Muzyka i kawa również odprężają

Według badań, stres skutecznie obniża również słuchanie muzyki (o 61 proc.), wypicie filiżanki kawy (o 54 proc.) i spacer (o 42 proc.). Co ciekawe, granie w gry wideo, choć także obniżyło poziom stresu (o 21 proc.), nie jest najlepszym sposobem na zdrowy relaks, gdyż jednocześnie zwiększa częstość akcji serca.

Official White House Photo/Pete Souza

Zatracenie się w lekturze jest zatem najlepszym i najprostszym sposobem na odprężenie się. – Nie ma znaczenia, jaką książkę przeczytasz, ponieważ oddając się całkowicie wciągającej lekturze, możesz uciec od trosk i stresu codziennego – mówi dr David Lewis, badacz i neuropsycholog poznawczy. – To coś więcej niż tylko rozproszenie uwagi – dodaje – to również aktywne zaangażowanie wyobraźni, ponieważ słowa na wydrukowanej stronie pobudzają kreatywność i powodują, że wchodzisz w to, co jest zasadniczo zmienionym stanem świadomości – wyjaśnia badacz.

Nic więc dziwnego, że najsłynniejsi liderzy i ludzie sukcesu tak często sięgają po dobrą lekturę. Swoją doroczną listę ulubionych książek niedawno opublikował były prezydent USA Barack Obama.

Zobacz także: